Zmagania z historią
Do tego klasztoru przychodzą najliczniej pielgrzymi w okresie tygodnia Wniebowzięcia Matki Bożej czyli w połowie sierpnia. Warto to zobaczyć, a jeszcze większe wrażenie zrobi na Was w pierwszą niedzielę września uroczystość Dożynek z Mszą Św. w Klasztorze.
Tradycyjnie miejscowe koła gospodyń wiejskich z poszczególnych sołectw splatają wielkie ponad metrowe wieńce, bywa, że jest ich aż 20! To niezapomniany widok! Ten folklor jest żywy i jakże polski. Wreszcie w dniach 3-5 paźdz. odbywa się właśnie w Woli doroczny zlot kombatantów - żołnierzy kampanii wrześniowych zgrupowania generała Franciszka Kleeberga - którzy najdłużej stawiali opór najeźdcy - poza uroczystością religijną w kościele i na cmentarzu w Woli Gułowskiej organizowane są wtedy pokazy rekonstrukcji zwycieskiej bitwy naszych odziałów o klasztor zajęty przez odziały niemieckie lub inne epizody tych wojennych zmagań.
W gościnie u Pani Wandzi
O tym wszystkim jeszcze napiszę w viapoland osobno, a na wstępie niech mi będzie wolno rekomendować użytkownikom viapoland gospodarstwo agroturystyczne Pani Wandzi w Woli Gułowskiej. Zaiunteresowanym noclegami w cenie kilkudziesięciu złotych od osoby w pokojach 2 i 3 i 4 osobowych podaję telefon (25) 755 62 71. Jedyny w okolicy hotel "Skrzetuski" w Wojcieszkowie.
Ostatni raz miałem okazję gościć u p.Wandzi przed rokiem z okazji koncertu znakomitej polsko - chińskiej pianistki Man Li Szczepańskiej, która grała w Muzeum Sienkiewicza ( w tym miejscu pozdrawiam rodzinę Jana Szczepańskiego). Z okien widać zabudowania klasztoru. W rozległym ogrodzie jest staw, w którym pływają karpie. Mogą się znaleźć w Twoim menu na stole po dogadaniu się z gospodynią! Licząca ponad 500 lat wieś Wola Gułowska może się pochwalić apteką i kilkoma sklepami na przyklasztornej ulicy.
Naturalnie kilkadziesiąt metrów mamy stąd do wnętrz klasztoru, a zwiedzamy także podziemia. Przed klasztorem jest ujęcie wody z podziemniego źródła, które tryska pod klasztorem. Właśnie ze względu na nie powstał ten wielki sakralny obiekt, sanktuarium Matki Bożej Gułowskiej - XVII wieczny klasztor, który mógł inspirować wyobraźnie historyczną i literacką małego Henryka Sienkiewicza, co zaowocowało to napisaniem Trylogii.
Zaledwie 7 km mamy stąd do Kopca Sienkiewicza w pobliskiej Okrzei, który warto zwiedzić także nocą. Zobaczymy z niego rozległą panoramę pól, pracujące przy żniwach także po zmierzchu kombajny zbożowe. W odległości 500 metrów jest cmentarz z grobem matki pisarza, a 3 kilometry dalej w starym parku dworek jego babci w Woli Okrzejskiej, w którym przyszedł na świat: www.muzeumsienkiewicza.pl
Teraz jest ten czas żniw, warto to zobaczyć. Osobiście, gdybym mógł pojechałbym tam jak co roku, poczuć ten piękny klimat podlaskiego lata, tutejszych stawów pełnych kumkających żab, polujących ptaków - sokołów, pól i lasów pełnych runa leśnego, spokóju, ciszy, przeczyste powietrze. Czegóż jeszcze potrzeba do wyczynku?
W.Adamik



















wszystko co ciekawe na ziemi dzieciństwa Henryka Sienkiewicza. A nie
miejscowość Adamów, która jest w samym środku wianuszka miejscowości
na południu powiatu Łukowskiego czyli matecznika Sienkiewicza?