O wyjątkowej kapliczce Matki Bożej Podgórskiej przy ulicy o tej nazwie mówi także artykuł ‘Do Matki Bożej Podgórskiej przez Biadasów”. Jest to miejsce szczególne, ponieważ powstało ono jako wotum za cudowne wyzdrowienie gospodarza, który zbudował ją przy swoim domu, tuż przy drodze. Wielu ludzi przychodzących tam do dużego sklepu spożywczego lub przechodzących trasa spacerową w pobliskie górki czy też przejeżdżając na rowerach, zatrzymuje się by pomodlić się przez chwilę.
Wracając do naszej uroczystości. Orkiestra grała tego wieczoru „Barkę”, co zostało utrwalone na dyktafonie, więc po tej uroczystości pozostały nie tylko zdjęcia lecz również i cudowne głosy. Muzycy zaaranżowali również modlitwę Emilii Berndsen „ Do Podgórskiej Pani”. Szczerze mówiąc nikt się nie spodziewał, że będzie tego dnia aż tyle osób. Orkiestra też znalazła się tam jakby …niebo tym pokierowało. Oni tam po prostu musieli być. Im dłużej to trwało, tym więcej schodziło się ludzi.
Po zakończeniu modlitw przyszedł czas na część „dla ciała”. Gospodyni Pani Władysława przygotowała po prostu wspaniały poczęstunek, co zresztą widać na dołączonych zdjęciach. W dodatku nasz fotoreporter miał tego (obok dnia imieniny i jak sam stwierdził, były to najlepsze imieniny w jego życiu.
Tyle komentarza do naszych zdjęć. Obecność takiej orkiestry ostatnim dniu cyklu modlitw majowych i czerwcowych, nie dziwi, przyczyniła się do uświetnienia takiej końcowej uroczystości, do jej umuzycznienia. O ile łatwiej śpiewać nawet wyrobionym głosom pań z Grupy Modlitewnej u Podgórskiej Pani, kiedy akompaniuje taka orkiestra. Goście mają doskonale przygotowany repertuar, a występują przy takich okazjach w kraju, a nawet poza jego granicami. Długo by o nich opowiadać i może jeszcze będzie okazja!
„Siedmiu wspaniałych” muzykantów dotarło do Andrychowa z Kóz koło Bielska - Białej, gdzie grali m.in. podczas uroczystości majówkowych przy kapliczce zbudowanej w dawnym Kamieniołomie.


















