Zachód słońca nad międzyzdrojską Copacabaną
Z ulicy Orlej w Miedzyzdrojach, pelnej stosunkowo niedrogich i cichych rodzinnych kwater do wynajęcia, na ten rozległy pas nadmorskiej plaży mamy najwyżej 250 metrów. Zbliża się pora zachodu slońca, toteż po kolacji zmierzamy nad morze, które o tej porze jest szczególnie malownicze. Przy odrobienie szczęścia do lepszej letniej aury trafimy na zachód w wyjątkowej kolorowej poświacie.
Godzinę przed zachodem czerwonego slońca gromadzą się na nadmorskiej piaszczystej plaży ludzie, aby zobaczyc ten cud natury. Nasza pozycja fotoreporterska znana znajduje się w Klubie Copacabana. Sączymy koktajl i sluchamy muzyki. Zbliżający się zmierzch powoduje, że palmy stanowiące sztuczne dekoracje nabierają życia i tajemniczości.
Jeśli nieco puścić wodze wyobraźni pzenosimy się do egzotycznego zakątka, gdzieś na Tahiti na Pacyfiku lub na kubańską czy florydzką riviere.
Młode, zakochane pary sadowią się na stoku nagrzanego piasku, a my sączymy już bananowego drinka. Feeria barw trwa w najlepsze. Słychać szum fal. To miejsce pełne magii.
W oddali statek turystyczny cumuje po ostatnim rejsie w poblizu molo. A na estradzie nadmorskiej w pobliżu hotelu Amber na promenadzie gwiazd rozpocznie się nocny koncert Majki Jeżowskiej...
Foto w Galerii Wiesław Adamik (wszelkie prawa zastrzeżone)



















połozny, pełeen bawiącej sie przy muzyce modzieży Klub Copacabana w
Międzyzdrojach. 19 czerwca 2010 roku odbyła sie tam inauguracja sezonu
windsurfingowego na falach morskich. Przy okazji serdecznie dziękuje
menedżerom Klubu Copacabana za pomoc w wykonaniu fotoreportażu, a
szczególnie sympatycznym osobom pozującym.