Program Koncertu "Andrychowska Noc Wenecka" szeroko znany z mediów, odbyli wyłącznie artyści muzycy i poeci zamieszkali w Andrychowie, nikogo nie trzeba było zapraszać z zewnątrz! Wypadł w 130 rocznicę pewnego wydarzenia istotnego dla kultury - w 1879 roku pisarz Henryk Sienkiewicz przebywający tradycyjnie w Wenecji poznal swoją żonę Marię Szetkiewicz, która choć zmarła młodo, to za jej życia autor stworzył Trylogię! Była jego ważną Muzą, zainspirowala powstanie funduszu stypendialnego dla polskich artystów Jej Imienia. Byli to Stanisław Wyspiański i S.Witkiewicz.
Ale wrócmy do pytania we wstępie artykułu?
Po tym koncercie artystów wyproszono z kościelnych krypt slowami - "Proszę tu się więcej nie pchać"! Artyści poslusznie podporządkowali się...A coż mieli zrobić?
Pora zacząć zadawać pytania osobistościom andrychowskim, mającym wpływ na funkcjonowanie kultury tak w sferze świeckiej jak i kościelnej. Wydaje się bowiem, że inicjatywy niezależne w sferze kultury w Andrychowie są jakims sposobem utrącane przez miejscowe lobby, które opanowało i zmonopolizowało tamtejszą "kulturę", po to aby zapraszać głównie artystów z zewnatrz. MOże to się niebawem zmieni?
Ale na ten moment czyli styczeń 2012 roku - nie.
Na razie jedynie sygnalizujemy tę sprawę. Ale pora zadać pytanie retrospektywne- dlaczego artysta malarz Aleksander Toma tak długo musiał czekać na retrospektywną wystawę w MDK w Andrychowie aż do 2 sierpnia 2011 roku i zmarł w kilka dni po jej otwarciu, tak że stała się ona wystawą niemal pośmiertną?
Dlaczego czekano aż na wniosek andrychowskiego SAiN imienia Sienkiewicza w sprawie popularyzacji dorobku andrychowskiej poetki Emilii Berndsen (ona sama pisała nieraz aby wzięto na warsztat jej poezję), by dopiero wystawić na wiejskiej scence WDK w Sułkowicach wiosną 2011 roku jej poemat o Karolu Wojtyle "Chłopiec spod wadowickiego nieba" napisany 5 lat wcześniej? ( w miejscowej gazecie samorządowej tez nie zamieszczono recenzji po jego wydaniu).
Prawdopodobnie bez takiego wniosku do wybranego w 2010 roku nowego Burmistrza nawet by nie zauważono tych zasłuzonych dla miasta i gminy Andrychow miejscowych artystów!
Po co w takim razie tak wysokie naklady na sfere kultury w ramach CKiW w Andrychowie, skoro wymagało walki zauważenie miejscowych nestorów sztuki?
Czy wymienieni artyści nie zasługuja na medal "Zasłuzony dla Miasta i GMiny Andrychów"?
C.d.n.



















był naciskany przez ówczesnego dyrektora CKiW w 2009 roku, aby nie
organizować w niej więcej wystaw andrychowskim fotografikom, a wcześniej
ów funkcjonariusz odmówił zorganizowania tej ekspozycji w ramach
andrychowskich galerii CKIW. Z tego powodu ucierpiało zaufanie
niezależnych andrychowskich artystów nie tylko do władz kulturalnych
Andrychowa i wpłynęło na wynik wyborów na stanowisko burmistrza w 2010
roku .