Z aktorem Mieczysławem Święcickim rozmawiaViapoland
- Początek tej rozmowy miał miejsce w sali krakowskiej restauracji „Pollera” jakiś czas temu… Można chyba mówić, że Modrzejewska była matką wszystkich polskich artystów teatru, która zawód aktorki postawiła na artystyczny i duchowy piedestał. Nie tylko w Polsce, także w Ameryce…
MIECZYSŁAW ŚWIĘCICKI – - Modrzejewska została przypomniana w miejscu, do którego wracała i gdzie mieszkała podczas swoich przyjazdów na występy w Krakowie w okresie, gdy już mieszkała w Ameryce, czyli U Pollera secesyjna sala przy ulicy Szpitalnej stanowiła chyba coś w rodzaju małego sanktuarium teatralnego z dużym hotelowym rodzinnym zapleczem, w którym w pewnym momencie zrobiło się po prostu ciasno, bo przecież Modrzejewska przyciągała rzesze wielbicieli, i stąd zapewne zmaterializowana w ciągu niewielu lat idea wspierana także przez tę wielką aktorkę budowy przy tej samej ulicy u schyłku XIX wieku w Krakowie dużego Teatru Miejskiego – imieniem Juliusza Słowackiego. Pytanie, czy sala pollerowska jeszcze zaistnieje jako sala imprez artystycznych, takich jak nasza „Kolacja z Modrzejewską i Sienkiewiczem”, w której z przyjemnością wziąłem udział czytając listy Sienkiewicza z Ameryki o kobietach. Bardzo bym sobie tego życzył.
- Modrzejewska przyjechała do Ameryki z kraju katolickiego….
- Jej epoka była okresem wielkich artystów, którzy Kraków wynieśli do znaczenia duchowej stolicy kraju i trzeba to nieustannie przypominać. W Ameryce Modrzejewska ułatwiła start Henrykowi Sienkiewiczowi. Paradoksalnie Modrzejewska i Sienkiewicz pomogli także w rozwoju demokracji amerykańskiej. Wielu amerykańskich prezydentów przyznawało się, że czytało i przeżywało Trylogię Sienkiewicza, na przykład „Ogniem i mieczem”. Modrzejewska w wielo wyznaniowej Ameryce była urokliwym ambasadorem katolickiego kraju, który wprawdzie nie istniał jako Państwo, ale był wielki duchem, siłą swojego patriotyzmu i wiary, była naszą Wielka Obywatelką w Ameryce, pochowaną na Cmentarzu Rakowickim w Alei Zasłużonych.
- Teatr krakowski i krakowski kabaret przełomu XIX i XX wieku to dwa odrębne, równoległe zjawiska artystyczne?
- Teatr krakowski tworzyli pisarze, malarze, rzeźbiarze i był to największy rangą teatr w Polsce. Także w tym mieście narodziła się wielka tradycja kabaretowa wywiedziona z Kabaretów „Zielony Balonik” i „Jamy Michalikowej”. Dopiero ponad pół wieku później zrodziła się tradycja „Kabaretu Piwnica pod Baranami”, z której się sam wywodzę. Dzięki temu, że krakowskie kabarety nie miały jedynie charakteru doraźnie politycznego i studenckiego, ich tradycja trwała tak długo, a w przypadku „Piwnicy” trwa do dziś.
- Należy Pan do artystów tzw. „piwnicznych”, co w Krakowie oznacza w skrócie „ Piwnicę pod Baranami” oraz kojarzy się z nazwiskiem twórcy kabaretu Piotrem Skrzyneckim.
- Z okresu moich występów w „Piwnicy” pozostała między innymi płyta ze śpiewanymi przeze mnie balladami Wertyńskiego i piosenkami do muzyki Zygmunta Koniecznego (cz 1)




















Mieczysława Święcickiego w Krynicy: KRYNICA / PIJALNIA GŁÓWNA 11
LUTEGO 2011, godz. 19.00,cena biletu 25,- zł . W części 3 wywiadu z
notka o tym koncercie oraz informacja o Mieczysławie Święcickim .
Zapraszamy serdecznie. http://www.estrada.net.pl/?wiadomosci=29
oraz www.manli.eu