U Sienkiewicza w Oblęgorku
Agroturystyczny Majątek Ziemski Resztówka Sienkiewiczowska
Mówi Jerzy W. Sienkiewicz, prawnuk pisarza
Zanotował i fot Wiesław Adamik
Konie były zawsze w oblęgoreckiej stajni i jako siła pociągowa w polu i do jazd wierchem i do bryczek. Koni roboczych było tutaj przed II wojną światową około 16. Pracowały na obszarze wielkiego majątku p, z którego pozostawiono naszej rodzinie tylko część. Bryczką moi krewni jeździli przez las bugajski po piaszczystej drodze do Kielc i do kościoła w Chełmcach. Pradziad do ostatnich dni najchętniej jeździł powozami.
Obecnie mamy 4 konie własne. Stajnia ma charakter hodowlano – pensjonatowy. Mamy w niej swoje klaczki hodowlane, dwa wałachy i przyjmujemy do stajennego „hotelu” cudze konie. Wszystkie chodzą wyłącznie pod siodłem, oprócz źrebaka, którego jeszcze nie ujeździłem. Są tu nawet dwa konie torowe, folbluty, które dawniej biegały na Służewcu. Pozostałość majątku mojego pradziadka, czyli tzw. resztówka sienkiewiczowska obejmuje 25 hektarów powierzchni i stanowi zaplecze dla mojej stajni. Na pastwisku moje konie pasą się pod „opieką” elektrycznego pastucha. Hodujemy konie rasy małopolskiej, w której jesteśmy zakochani. To są właśnie te konie, na których Król Jan Sobieski i jego wojska w dziesięć dni doszły pod Wiedeń.
Zapraszam serdecznie na spacery, wycieczki i rajdy konne w terenie, mamy wyznaczone bardzo ciekawe krajobrazowo, urozmaicone trasy wśród wzgórz, nieskazitelnych łąk, pól i lasów. (Kontakt e – mail: sienkierz@op.pl) Nasza stajnia stanowi jedną z baz na Świętokrzyskim Szlaku Górskiej Turystyki Konnej.
Kultywuję tradycje kawaleryjskie, jestem ułanem Kieleckiego Ochotniczego Szwadronu Kawalerii im. 13 pułku Ułanów Wileńskich. Moja przygoda kawaleryjska zaczęła się trzy lata temu, kiedy przy okazji tradycyjnego marszu z krakowskich Oleandrów na pamiątki pierwszej kadrowej brygady Józefa Piłsudskiego do Kielc, był zorganizowany także rajd konny z udziałem ułanów 8 płk ułanów ks. Józefa Poniatowskiego z Krakowa i 8 pułku. Strzelców Konnych z Chełmna.. Przybycie ułanów, uczestników marszu pierwszej kadrowej, do Oblęgorka było to nawiązaniem do faktu historycznego, przybycia oddziału konnego Beliny–Prażmowskiego z pokłonem do Henryka Sienkiewicza. Moich ułanów przejąłem w Chęcinach i przyprowadziłem do Oblęgorka, skąd następnego dnia ruszyliśmy razem na uroczyste zakończenie kolejnego marszu śladami pierwszej kadrowej. Z moimi końmi biorę obecnie udział w wielu paradach kawaleryjskich nie tylko w Kielcach. Kolejną okazją są wspaniałe rajdy, takie jak pod Komarów. W K.O.S.K. czynnie udziela się dwudziestu kawalerzystów. Wszystkie moje dzieci potrafią jeździć konno, ale nie wszystkie to lubią.O moim pradziadku Henryku Sienkiewiczu nie wiem, czy był dobrym jeźdźcem, lubił polowania i miał obok kolekcji szabel, strzelb także wiele siodeł. Żadne siodło nie zachowało się, ostatnie dwa zostały wysłane z wozem owsa do oddziału mjr. Hubala Dobrzańskiego w 1939.




















zdjęcia wykonywane już prawie pół wieku. Piękne kobiety fotografowane
latami w różnych rejonach Świata, szybkie rasowe konie galopujące po
stepie symbolizujące wolność i swobodę, stare, mocne wino pite w
towarzystwie prawdziwych przyjaciółi i cudowny delikatny śpiew
dyskretnie dolatujący z oddali wieczorową porą, kiedy wracamy z gór w
doliny po całodziennej wyprawie. No to mamy tematy, a dodatkowo zapraszam
chętnych do posłuchania Chopina w wykonaniu Man Li, która grą swoją
zachwyca Europę , Bliski i Daleki Wschód. www.manli.eu . A marzy o tym by
mieć swoje konie, bo kocha zwierzęta bardzo. Ostatnio w domu w centrum
Krakowa ma dwa duże już zresztą króliki. Przedtem miała kolejne psy i
koty. Jej miłość do zwierząt udzieliła się też córeczce, która na
czwarte urodziny w kwietniu 2011 roku chce dostać na prezent konia. No i
co Wy Szanowni P.T. czytelnicy viapoland sądzicie o tym ? Chciałbym
czytać więcej o koniach bo autor zachwycił mnie przebogatym słownictwem
koniarzy. Czy nasz nowy Prezydent czytał kiedyś viapoland. To pytanie do
Was. Kto go zaprosi by kiedyś coś napisał dla nas? to jest pomysł,
nieprawdaż?